Czy w naszym organizmie dzieje się cokolwiek bez „wiedzy” tarczycy?

Logo Bonifraterskiego Centrum Medycznego.

BCM

11 lutego 2024

Zdjęcie kobiety, które ma wykonywane badanie usg tarczycy

Rozmowa z doktor Anetą Piotrowską, specjalistką endokrynologiem i chorób wewnętrznych z Poradni Endokrynologicznej przy Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Łodzi. Prawie każdy słyszał o tarczycy. Ale może nie każdy wie, gdzie jest dokładnie ten gruczoł, do czego jest nam potrzebny, jakie są jego funkcje?

Tarczyca jest gruczołem zlokalizowanym w przedniej części szyi, można powiedzieć, że przylega do tchawicy z przodu i po jej bokach. Produkuje hormony, które za pomocą krwi rozprowadzane są po organizmie: kierują procesami metabolicznymi komórek całego ciała, pobudzają go do wzrostu i rozwoju, wpływają między innymi na układ nerwowy, mięśniowy, pracę serca, wchodzą w interakcje z innymi hormonami. Najważniejsze hormony, które produkuje tarczyca to: trójjodotyronina (T3) i tyroksyna (T4).

Czy w naszym organizmie jest jakiś mechanizm, narząd, który zarządza tarczycą, sprawuje nadzór nad jej pracą?

Owszem, tarczyca, jak i wiele innych gruczołów wydzielania wewnętrznego, jest pod stałym nadzorem przysadki mózgowej i podwzgórza, zlokalizowanych w mózgu. To z nich płyną sygnały do tarczycy regulujące wydzielanie przez nią hormonów (na przykład przysadka robi to za pomocą produkowanego w niej hormonu TSH). Stężenie hormonów tarczycy w organizmie to z kolei informacja zwrotna dla mózgu, czy ma on nadal pobudzać ten gruczoł do ich produkcji, czy już nie. Ta wzajemna relacja, „wymiana informacji”, nazywana jest sprzężeniem zwrotnym.

Jakie są najczęstsze choroby tarczycy?

Choroby tarczycy można podzielić na dwie grupy: na te związane z nieprawidłową jej budową (powiększenie tarczycy zwane wolem, zmiany guzkowe, rak tarczycy, niedorozwój tarczycy) i te związane z zaburzeniami jej pracy – jeżeli hormonów tarczycy jest za mało, to mówimy o niedoczynności tarczycy, jeżeli za dużo, to jest to jej nadczynność.

Jakie są przyczyny „rozregulowania” tarczycy, poza tymi, które wynikają z jej nieprawidłowej budowy?

Niedoczynność tarczycy może mieć tak zwaną przyczynę pierwotną, będącą skutkiem uszkodzenia tego gruczołu – to jest powód około 90% przypadków niedoczynności tarczycy. Może ją też powodować defekt przysadki mózgowej lub podwzgórza, co skutkuje niewłaściwym sterowaniem tarczycą. Wreszcie przyczyną niedoczynności może być zmniejszona wrażliwość tkanek na hormony tarczycy. Za te ostatnie nieprawidłowości w obecnych czasach najczęściej odpowiada autoimmunizacyjne zapalenie tarczycy – organizm zamiast bronić swojego narządu, traktuje tarczycę jak coś obcego i wysyła przeciwko niej przeciwciała, które w istotny sposób zaburzają jej pracę. Rozwija się wtedy tak zwana choroba Hashimoto i coraz częściej spotykany jej wariant – poporodowe zapalenie tarczycy. Ponadto za niedoczynność tarczycy może odpowiadać jej wrodzona dysfunkcja, leki, chirurgiczne jej usunięcie, stan po napromienieniu szyi, niedobór jodu czy choroby spichrzeniowe (wrodzone defekty metaboliczne). Na tle autoimmunologicznym rozwija się także najczęściej nadczynność tarczycy (choroba Gravesa-Basedowa lub faza nadczynności w przebiegu choroby Hashimoto). Powodują ją również zmiany guzkowe w tarczycy, które wymknęły się spod kontroli i w efekcie przyczyniają się do produkcji nadmiaru hormonów. Zdecydowanie rzadziej odpowiedzialny za nadczynność jest guz przysadki czy rak tarczycy.

Czy objawy niedoczynności lub nadczynności tarczycy można szybko zauważyć, czy też jest inaczej – długo można sobie z nich nie zdawać sprawy, bo nie dają objawów?

Jeżeli choroba rozwija się gwałtownie, to szybciej jesteśmy w stanie zauważyć, że z naszym organizmem dzieje się coś niepokojącego. Może jednak rozwijać się powoli, „podstępnie”   dając nam czas na przyzwyczajenie się do niej i potem objawić się już w bardzo zaawansowanej postaci. Wiele zależy od tego, czy i jak sami potrafimy obserwować własny organizm i jak postrzegają nas osoby z najbliższego otoczenia, które mogą zwrócić nam na pewne objawy uwagę. Zaniepokoić powinny nas zwłaszcza te objawy, które pojawiają się nagle. Na przykład bóle w okolicy szyi, powiększający się jej obwód, wyczuwalne palpacyjnie (dotykowo) guzki, co może sygnalizować problemy z budową tarczycy. Klasycznymi objawami nadczynności tarczycy są: szybkie chudnięcie, kołatania serca, nadmierna potliwość, pobudzenie, słabość i drżenie mięśni, a w pewnym jej rodzaju pojawiający się wytrzeszcz gałek ocznych. Z kolei uczucie permanentnego zmęczenia, senność, tycie, wypadanie włosów, suchość skóry, uczucie zimna, zaparcia mogą być wynikiem niedoczynności tarczycy.

Jakie mogą być skutki złej pracy tarczycy, nieleczone czy niezauważone w porę?

Wszystko zależy od tego czy jest to zaburzenie funkcji, czy budowy tarczycy, czy powstało w dzieciństwie, w wieku rozwojowym, u kobiet w ciąży, czy u seniora. U dzieci będzie to skutkowało zaburzeniami rozwoju intelektualnego, zaburzeniami wzrostu i dojrzewania płciowego. U ciężarnej zagrożone może być utrzymanie ciąży i prawidłowy rozwój płodu, a u seniora może doprowadzić na przykład do zaburzeń rytmu serca, skutkujących udarem.

Jak diagnozuje się, rozpoznaje się choroby tarczycy?

Przede wszystkim zaniepokojony pacjent powinien nie zwlekać z wizytą u lekarza POZ, który przeprowadzi odpowiedni wywiad, zbada oraz zleci badania, w tym oznaczenie poziomu hormonów: TSH, fT3, fT4, może też zlecić USG tarczycy. Na tej podstawie zakwalifikuje pacjenta do grupy wymagającej interwencji lub nie. Sam może też rozpocząć leczenie farmakologiczne i skierować następnie chorego do specjalisty endokrynologa w celu pogłębienia diagnostyki i ustalenia dalszego postępowania. Aby rozpoznać autoimmunizacyjne zapalenie tarczycy endokrynolog zleci zbadanie poziomu przeciwciał obecnych w krwi: anty-TPO, anty-Tg, anty-TSHR. Nieraz zdarza się, że pacjent ma zlecone na przykład oznaczenie poziomu TSH przez lekarza innej specjalności. Wówczas z uzyskanym wynikiem należy udać się do niego, gdyż w jakimś celu prosił o jego wykonanie. Często dzieje się tak w przypadku kobiety starającej się o ciążę lub będącej już w ciąży, wówczas nie wolno zwlekać ze skonsultowaniem wyniku takiego badania.

Wspomniała Pani o guzkach w tarczycy, które czasem się w niej pojawiają. Co to oznacza? Czy zawsze jest to powód do zmartwienia?

Guzki w tarczycy to często spotykane jej schorzenie. Niekiedy możemy je zauważyć i wyczuć na szyi jako zgrubienie, guz. Jednak zdecydowana większość nie jest przez nas wyczuwalna, a uwidocznić je możemy w badaniu USG. Na jego podstawie lekarz ocenia ilość takich zmian ogniskowych, ich wielkość, umiejscowienie oraz specjalne cechy, które pośrednio informują nas o charakterze takiego ogniska. Zdecydowana większość tych zmian, to zmiany łagodne, w tym na przykład wypełnione płynem torbiele. Zdarzają się jednak również i zmiany złośliwe, rak tarczycy. Do rozstrzygnięcia o charakterze takiego guzka wykorzystujemy badanie o nazwie: biopsja aspiracyjna cienkoigłowa celowana tarczycy – w skrócie BACC. Polega ono na nakłuciu cienką igiełką, pod kontrolą obrazu w USG takiego guzka, a następnie pobranie do igły komórek, z których przygotowuje się specjalny preparat. Jest on oglądany pod mikroskopem przez lekarza patomorfologa, który ocenia taką zmianę, co implikuje dalsze postępowanie, leczenie. Dość często zdarza się, że podczas badania USG z innych wskazań, na przykład USG piersi czy USG naczyń szyjnych lub podczas badania tomografem komputerowym czy rezonansem magnetycznym, lekarz wykonujący badanie sugeruje nieprawidłowości budowy tarczycy. Wówczas zawsze należy wykonać badanie USG tarczycy – jest ono obecnie najlepszym badaniem służącym do oceny budowy tego narządu. Warto tu również nadmienić, że autoimmunizacyjne zapalenia tarczycy mają charakterystyczny obraz w USG, co może przyspieszać podjęcie decyzji o wykonaniu dalszych badań diagnostycznych.

Jak leczy się choroby tarczycy? Czy to tylko farmakoterapia, czy też jest leczenie operacyjne, jodowanie?

Zaburzenia pracy tarczycy leczymy w pierwszej kolejności zawsze lekami. W przypadku niedoczynności tarczycy (wówczas wartość TSH jest powyżej normy) podajemy pacjentowi brakujący hormon tarczycy – L-tyroksynę, w formie tabletek lub płynnych kapsułek. W nadczynności natomiast (tu TSH jest obniżone) leki hamujące wydzielanie nadmiaru hormonów. Dążymy zawsze do uzyskania tak zwanej eutyreozy, czyli prawidłowego poziomu hormonów we krwi. Jeżeli mamy do czynienia z dużym powiększeniem tarczycy, która powoduje ucisk na przykład na tchawicę, zaczyna „schodzić” za mostek i wywołuje u pacjenta duszności bądź zaburzenia przełykania lub jeżeli obecne są w niej duże guzy, a tym bardziej rozpoznany rak tarczycy, wtedy trzeba ją usunąć operacyjnie. Po takiej operacji ze względu na to, że nie ma już narządu, który produkował hormony, pacjent musi je do końca życia przyjmować pod postacią tabletek. Istnieje jeszcze sposób terapii, który potocznie nazywany jest jodowaniem, a polega na zastosowaniu specjalnego rodzaju jodu radioaktywnego. Wbudowując się w hormony tarczycy (jod jest ich głównym składnikiem), powoduje jej zniszczenie – taką metodę często stosujemy w przypadku nadczynności w przebiegu choroby Gravesa-Basedowa, nadmiaru wydzielanych hormonów przez pojedynczy guzek tarczycy lub po radykalnym usunięciu tarczycy z powodu jej raka, aby już do końca zniszczyć chore komórki tarczycy.

Czy z chorób tarczycy można się skutecznie wyleczyć, uregulować jej pracę?

Uregulować jej czynność tak, wyleczyć całkowicie już nie zawsze. Pacjent na przykład z chorobą Hashimoto będzie już ją miał do końca życia, ale potrafimy nad nią zapanować w sensie wyrównania zaburzeń hormonalnych. Po całkowitym usunięciu tarczycy pozbywamy się na przykład także jej guzków, ale – jak mówiłam – musimy do końca życia przyjmować L-tyroksynę. Bywa, że za rozregulowaniem pracy tarczycy stoi przyjmowanie przez pacjenta innych leków (na przykład w związku z zaburzeniami rytmu serca), bądź badanie tomografii komputerowej z podaniem środka kontrastowego zawierającego dużo jodu. Wtedy zmiana leków i specjalistyczne leczenie jest w stanie te zaburzenia wyrównać, całkowicie usunąć.

Obiegowa opinia jest taka, że w ostatnich kilkudziesięciu, a na pewno kilkunastu latach coraz więcej osób, a zwłaszcza kobiet choruje na tarczycę. To prawda? I jeśli tak, to z czego to wynika, jakie są przyczyny?

Niestety, to prawda. Znacznemu zwiększeniu uległa liczba pacjentów z autoimmunizacyjnymi zapaleniami tarczycy – z chorobą Hashimoto i Gravesa-Basedowa. Widzimy wybitną zależność występowania chorób tarczycy od podaży jodu. W tych krajach, gdzie jest ona dostateczna najczęściej za zaburzeniami funkcji tarczycy stoją wymienione wyżej zapalenia. Na obszarach niedoboru jodu znaczna liczba przypadków wynika z obecności tkanki autonomicznej („samostanowiącej” o sobie), prowadząc do wola guzkowego nadczynnego. Do rodzinnego, dziedzicznego występowania chorób autoimmunizacyjnych, a także do pewnego rodzaju mutacji charakterystycznych dla występowania guzków nadczynnych, usposabiają predyspozycje genetyczne. Dużo się ostatnio mówi o wpływie na zaburzenia funkcjonowania tarczycy tzw. dysruptorów, czyli substancji naturalnie występujących w żywności, a także środowisku lub zaliczanych do zanieczyszczeń. Powodują one zmiany w funkcjonowaniu układu hormonalnego poprzez zakłócenie biosyntezy, metabolizmu lub działania hormonów, prowadząc do zaburzeń w zdrowym organizmie. Zaglądając w statystyki: nadczynność tarczycy dotyka około 2% populacji dorosłych (1,6% u kobiet, 0,14% u mężczyzn). U dzieci najczęstszą przyczyną jest choroba Gravesa-Basedowa. Na niedoczynność tarczycy cierpi około 5% osób po 60 roku życia, 5-krotnie częściej chorują kobiety, a utajona postać niedoczynności tarczycy dotyka nawet około 20% kobiet powyżej 60 roku życia.

Czy jest jakaś profilaktyka chorób tarczycy? Czy na przykład nie powinniśmy sobie co jakiś czas badać TSH, tak jak sprawdzamy poziom cukru czy robimy morfologię krwi?

Na pewno to nikomu nie zaszkodzi, a wręcz może pomóc, zwłaszcza u kobiet z trudnościami w zajściu w ciążę lub będących w ciąży. Wykonanie TSH wskaże nam bowiem na ewentualne zaburzenia funkcji tarczycy i umożliwi szybkie wdrożenie leczenia, co zapobiegnie nieprawidłowościom rozwoju płodu. Myślę, że sens ma wykonanie okresowego TSH u pacjentów już z rozpoznaną jakąś chorobą autoimmunizacyjną lub występującymi zaburzeniami tarczycy w rodzinie. Mimo prowadzonej od 1997 roku profilaktyki jodowej w Polsce, opartej na jodowaniu soli wykorzystywanej w gospodarstwach domowych nie zapewnia ona odpowiedniego zaopatrzenia w ten pierwiastek kobiet ciężarnych i karmiących. W aktualnych standardach Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego widnieje wskazanie profilaktycznego podawania jodu kobiecie ciężarnej pod postacią suplementów diety zawierających 150-200 µg jodu/dobę od początku ciąży do końca karmienia piersią.

Jeśli mowa o suplementacji: co jest potrzebne organizmowi, żeby dobrze funkcjonowała tarczyca? Czy powinno się jakoś specjalnie zadbać o dietę? Czy jest jakaś dieta wskazana w chorobach tarczycy?

Jak już wspomniałam, na pewno ma znaczenie odpowiednia podaż jodu. Bardzo dużo mówi się obecnie, szczególnie w social mediach, o specjalnych dietach w chorobach tarczycy, zwłaszcza w kontekście diety całkowicie eliminującej gluten z pożywienia. Ale Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne zajęło wyraźne stanowisko w tej sprawie, zalecając taką dietę tylko i wyłącznie pacjentom z rozpoznaną celiakią. Co do diety, to należy stosować tzw. dietę zbilansowaną, zgodnie z zasadami piramidy zdrowego żywienia. Warto zwrócić szczególną uwagę na takie składniki zawarte w pokarmach, które mają zasadnicze znaczenie dla optymalnej pracy tarczycy, a należą do nich jeszcze: selen, żelazo, cynk, witamina D3, antyoksydanty oraz kwasy omega-3.