Skomplikowana operacja 14-letniej pacjentki zakończona sukcesem

30 marca 2026

Na grafice widoczne są dwa portrety kobiet zestawione obok siebie, rozdzielone jasnym panelem z logo i nazwą placówki. Po lewej stronie znajduje się kobieta w średnim wieku o jasnych, blond włosach sięgających ramion i prostych grzywkach. Ma na sobie elegancką, dopasowaną sukienkę w intensywnym czerwonym kolorze. Nosi okulary o ciemnych oprawkach oraz delikatną biżuterię – naszyjnik i zegarek. Opiera się swobodnie o metalową balustradę, splatając dłonie, i patrzy bezpośrednio w obiektyw z lekkim, profesjonalnym uśmiechem. Tło jest jasne, rozmyte, sugerujące nowoczesne wnętrze. Po prawej stronie widoczna jest młodsza kobieta o krótkich, brązowych włosach, ubrana w jasnoszary strój medyczny. Na piersi ma przypięty identyfikator z imieniem i nazwiskiem. Stoi na tle jednolitej, jasnej ściany, patrząc wprost w obiektyw z łagodnym, spokojnym uśmiechem. Jej postawa jest wyprostowana, ręce złożone przed sobą. Pomiędzy zdjęciami, na jasnym tle, umieszczono czerwone logo Zakonu Szpitalnego św. Jana Bożego oraz napis „Bonifraterskie Centrum Medyczne”

W Pododdziale Ginekologii Dziecięcej i Dziewczęcej, działającym w strukturze Szpitala Zakonu Bonifratrów w Katowicach Bonifraterskiego Centrum Medycznego oraz Katedry i Kliniki Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, przeprowadzono z sukcesem skomplikowaną operację usunięcia olbrzymich, bo aż 15-centymetrowych obustronnych guzów jajników u 14-letniej pacjentki.

Zabieg operacyjny wykonał zespół ginekologów dziecięcych pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Agnieszki Drosdzol-Cop – kierownik Pododdziału i główny operator – przy współudziale dr n. med. Karoliny Kowalczyk.

Operacja była niezwykle trudna i wymagająca dużej precyzji. Jak podkreśla prof. Drosdzol-Cop, udało się usunąć zmiany w czystości onkologicznej, jednocześnie zachowując zdrową tkankę jajnikową.

– Operacja była niezwykle trudna, ale udało się wyłuszczyć obustronne zmiany jajników z zachowaniem ich zdrowej części. Daje to młodej pacjentce możliwość prawidłowego funkcjonowania hormonalnego oraz w przyszłości szansę na macierzyństwo – wyjaśnia prof. Agnieszka Drosdzol-Cop.

Pacjentka trafiła do ośrodka z okolic Rzeszowa, gdzie wcześniej pozostawała pod opieką ginekologiczną. Przez około dwa miesiące zgłaszała bóle w okolicy nadbrzusza oraz dolnych partii żeber. Objawy te skłoniły do pogłębionej diagnostyki. Początkowo, po konsultacji ortopedycznej, wykonano badanie USG jamy brzusznej, w którym opisano podejrzane zmiany w obrębie miednicy mniejszej. Następnie przeprowadzono tomografię komputerową, która wykazała obecność dużych guzów obu jajników.

Ze względu na stopień skomplikowania przypadku pacjentka została pilnie skierowana do wyspecjalizowanego ośrodka w Katowicach, gdzie podjęto decyzję o leczeniu operacyjnym.

– Zabieg przebiegł pomyślnie. Udało się usunąć guzy w całości, pozostawiając nienaruszoną tkankę jajnikową. Mamy nadzieję, że po okresie rekonwalescencji pacjentka wróci do pełnej sprawności, a jej cykl miesiączkowy nie ulegnie zaburzeniu. W przyszłości zabieg nie powinien wpłynąć na jej plany reprodukcyjne – dodaje prof. Drosdzol-Cop.

Obecnie lekarze oczekują na wynik badania histopatologicznego, który ostatecznie określi charakter zmian. Specjaliści wyrażają nadzieję, że nie wykaże on ognisk nowotworzenia.

Usunięte guzy to tzw. potworniaki – jedne z najczęściej występujących guzów jajnika u młodych dziewcząt. Stanowią około 50–70% łagodnych zmian w tej grupie wiekowej i najczęściej diagnozowane są między 13. a 19. rokiem życia. Choć zazwyczaj mają charakter łagodny, w przypadku dużych rozmiarów lub nieprawidłowych markerów mogą wymagać pilnego leczenia i dokładnej diagnostyki.

– Potworniaki mają wyjątkowe pochodzenie – rozwijają się z komórek zarodkowych, które na wczesnym etapie życia mają zdolność przekształcania się w różne typy tkanek. Dlatego w ich obrębie mogą znajdować się m.in. włosy, skóra, zęby, tkanka kostna, a nawet elementy tkanki nerwowej – wyjaśnia prof. Drosdzol-Cop.